Miesiąc: Marzec 2021

“Sekret mojego męża” – czy na pewno znamy tych, których kochamy?

“Sekret mojego męża” – czy na pewno znamy tych, których kochamy?

Sekret mojego męża ze strony www.taniaksiazka.pl, autorstwa pochodzącej z Australii mistrzyni prozy kobiecej Liane Moriarty, to powieść o zaufaniu i miłości, które w wyniku kilku pozornie niepowiązanych ze sobą zdarzeń zostają wystawione na próbę.

Przeczytała tajemniczy list od męża i już nic nie było takie samo – kameralny dramat w powieści “Sekret mojego męża”

Pewnego dnia Cecilia Fitzpatrick znajduje w domu przez przypadek tajemniczą kopertę z listem. Rozpoznaje pismo swojego męża, jednak przed przeczytaniem wiadomości powstrzymuje ją fakt, że kartka zawiera dopisek “przeczytaj tylko w razie mojej śmierci”. To z pozoru niewinne zdarzenie burzy uporządkowany świat głównej bohaterki, a nią samą zaczynają targać silne emocje. Spokojne do tej pory życie na przedmieściach Sydney zaczynają przysłaniać niepokojące tajemnice i nierozwiązana tragedia z przeszłości. Sytuacja zaczyna się komplikować, a sekret jednego mężczyzny zaważy na życiu kilku kobiet: Cecilii, Tess i Rachel. Autorka, Liane Moriarty, w sprawny sposób buduje napięcie, które narasta w miarę lektury do tego stopnia, że pod koniec czytelnik nie ma ochoty wypuścić książki z rąk. Niewątpliwym atutem tej książki jest zaskakujące, przemyślane zakończenie, które powoduje, że wielu z nas zastanowi się czy na pewno zna swoich bliskich i czy miłość oraz bezgraniczne zaufanie zawsze idą w parze.

Po “Wielkich kłamstewkach” czas na “Sekret mojego męża” – Liane Moriarty porusza serca i wyobraźnię czytelniczek


O autorce zrobiło się głośno po premierze serialu HBO “Wielkie kłamstewka” w gwiazdorskiej obsadzie. Perypetie bohaterek granych przez Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Laurę Dern oraz Shailene Diann Woodley zdobyły liczną rzeszę oddanych wielbicielek na całym świecie. Nic dziwnego, że i autorka książkowego pierwowzoru znalazła się na literackim świeczniku. Liane Moriarty jest docenianą pisarką, autorką prozy obyczajowej i kobiecej, a jej książki doskonale pokazują drugie dno pozornie idealnych i poukładanych rodzinnych historii, kameralne dramaty oraz wciągające kryminalne historie.

  • trwają prace nad ekranizacją powieści “Sekret mojego męża“, w roli głównej zobaczymy Blake Lively,
  • Liane Moriarty napisała kilkanaście powieści obyczajowych, a pierwsze utwory pisała już jako mała dziewczynka,
  • książka “Sekret mojego męża” została przetłumaczona na kilka języków obcych, a także znalazła się na listach bestsellerów m.in. New York Times oraz USA Today.

 

Tajemnicza historia

Tajemnicza historia

Co skrywa przeszłość?

Rynek wydawniczy od lat świętuje sukcesy bowiem książki wracają do łask odbiorców nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Po latach, gdy elektronika i interaktywne rozrywki wypychały czytelnictwo na dalszy tor, odchodzą jakby w zapomnienie. Według wszelkich badań i statystyk, zainteresowanie czytaniem regularnie i stopniowo wzrasta, tak że coraz więcej ludzi decyduje się na spędzenie wieczoru z dobrą książką, zamiast przed ekranem komputera bądź telewizora. Taki stan rzeczy niejako jest zasługą literatury rozrywkowej, ale i tej, którą zaliczyć można by do literatury pięknej. Ten rok zwiastuje zaś w kolejną ze świetnych pozycji na rynku dzięki znanej australijskiej autorce. Jest nią M.L Moriarty, której dzieło “Sekret mojego męża” (https://www.taniaksiazka.pl/sekret-mojego-meza-liane-moriarty-p-1483181.html) doczekał się kolejnego wydania w Polsce.

Niepowtarzalny styl

Autorka pokochana i globalnie doceniona została właśnie za swój unikatowy styl i tożsamość. Charakteryzuje się on wartkimi dialogami, umiejętnie konstruowaną fabuła i akcją, która wciąga czytelnika już od pierwszego rozdziału. Dzięki temu od lektury jest wprost niemożliwym się oderwać choćby na krótką chwilę. Jednakże “Sekret mojego męża” nie jest pierwszą książką autorki, którą można uznać za sukces i powszechnie docenione dzieło. Australijska prozatorka na swoim koncie ma też tak szeroko docenione pozycje jak:

  • Miłość i inne obsesje
  • Dziewięcioro nieznajomych
  • Wielkie kłamstewka.

Tym co również łączy każdą z tych książek jest niesamowicie silnie zarysowana postać żeńska, która jest aktywnym uczestnikiem wydarzeń. Jest to niezmiernie ważny element współczesnej literatury, która promować powinna emancypację, pełne równouprawnienie oraz zaradność żeńską. Dzięki temu miliony czytelniczek na całym świecie mogą zainspirować się siłą protagonistek i odbierać jak najbardziej pozytywne wzorce płynące z literatury.

Idealny prezent


Najnowsze wydanie dzieła M.L Moriarty pozornie wydawać by się mogło świetnym prezentem dla kobiet. Nic bardziej mylnego. Ten rodzaj pisarstwa odznacza się niesamowitą niepowtarzalnością, wspaniałym stylem literackim, ale także mądrością płynącą z rozdziałów. Dlatego też “Sekret mojego męża” sprawdzi się jako prezent zarówno dla męskich czytelników. Dzięki umiejętnościom Moriarty każdy będzie w stanie bez problemu znaleźć w tejże książce coś dla siebie, co nauczy go czegoś nowego, wzruszy, ale także idealnie wypełni długi zimowy wieczór. Australijska autorka bowiem ma tę rzadką zaletę, że potrafi pisać dla każdego, nawet najbardziej wymagającego odbiorcy.

 

 

Mąż – po prostu mężczyzna, który ma tajemnice

Mąż – po prostu mężczyzna, który ma tajemnice

Po dwucyfrowym stażu małżeńskim. Po tylu dobrych chwilach, że mogą je przebić tylko te złe. Oraz po wszystkich wspólnych nocach, po których nic już nie jest tajemnicą, wydawać by się mogło, że dla Cecilii słowo “sekret” straciło jakikolwiek sens. Innego zdania jest Liane Moriarty, autorka powieści Sekret mojego męża. I wszystko wskazuje na to, że chyba ma rację.

List z atomową siłą rażenia

Nawet nie chodzi o to, co w nim jest. Na razie, dla Cecilii, dobrej matki i żony swojego męża John – Paula, istotnym jest, że w ogóle został napisany i pozostawiony przez męża, wśród starych dokumentów, gdzieś na strychu.

“Dla mojej żony, Cecili Fitzpatrick. Otworzyć wyłącznie w przypadku mojej śmierci”. Koperta z tym intrygującym napisem zapowiada kłopoty i Cecilia przeczuwa, że jej zawartość może mieć siłę rażenia miny przeciwpancernej. Na razie jednak nie myśli o tym, co może być w kopercie, najpierw musi uporać się z pokusą aby ją otworzyć. Okoliczności, w jakich może to zrobić, zostały bowiem wyraźnie określone, a John – Paul zdaje się mieć przed sobą jeszcze wiele lat szczęśliwego życia. Cecilia nie byłaby jednak kobietą i to taką, lubiącą mieć wszystko pod kontrolą, gdyby zrobiła to, co powinna zrobić czyli najzwyczajniej, zapomniała o sprawie.

Mniej otwartych kopert – mniej kłopotów!

Zasada ta przegrała z kretesem w domu Cecili i Johna – Paula. I choć zawartość koperty okazała się nie miną przeciwpancerną ale całą, altyleryjską nawałnicą, może i dobrze się stało, że została otwarta. Pewne tematy bowiem, powinno  się załatwiać, kiedy nie zatrzaśnięto jeszcze wieka trumny, a spartaczone, przed wielu laty sprawy, naprawić póki jeszcze można.

“Prawda was wyzwoli” chciałoby się powiedzieć, ale owo wyzwolenie to nie bułka z masłem. Trzeba umieć stanąć w prawdzie i spojrzeć w oczy pokrzywdzonym i uwikłanym, w tym wypadku, dwóm kobietom połączonym z losami rodziny Fitzpatrick.

Co tak naprawdę przydarzyło się przed laty? Jakie tajemnice są skrywane i kto ucierpi najbardziej, kiedy zostaną ujawnione. Sekret mojego męża, to książka mówiąca o tym, ile tak naprawdę o sobie wiemy i jak życie może zaskoczyć tych, którzy są przekonani, że o najbliższych im ludziach, wiedzą wszystko.

Psychologiczna szarada na szóstkę

Liane Moriarty przeprowadza nas przez tą szaradę, udawadniając na każdym kroku jak bardzo życie potrafi zaskakiwać. W Sekrecie mojego męża pozorna stabilizacja to jedynie czas oczekiwania na prawdziwą erupcję kłopotów i to takich, mogących powalić King Konga, a co dopiero przeciętną, anglosaską rodzinę. Moriarty z doskonałym, psychologicznym zacięciem udowadnia jak bardzo niepewny i przesycony tajemnicami może być świat relacji dwojga ludzi. Po przeczytaniu tej książki z większą uwagą spojrzymy w oczy naszych bliskich. Choć może nie czyńmy tego, bowiem istnieje możliwość, że zobaczymy w nich coś, co nam się wcale nie spodoba.